Czytanie przy realizacji każdego temat

Czytanie, czytanie, czytanie.

Osobiście nie lubię metody analityczno-syntetycznej i wynoszę na ołtarze czytanie sylabowe. Pewnie wynika to z zaplecza terapeutycznego, bo 2 moich osobistych dzieci jest zaprzeczeniem tego co piszę: czytają odkąd skończyli 5 lat bazując na głoskowaniu właśnie… Ale nie każdego dziecko ma predyspozycje, modalność słuchową, rozwinięte umiejętności z zakresu uwagi słuchowej do ego stopnia, by prawidłowo przeanalizować i złożyć głoska po głosce słowa będąc w wieku przedszkolnym.  A jasnym jest, że im wcześniej dziecko czyta, tym lepiej się rozwija. Z sylabami jest inaczej. Przeciętny dobrze słyszący 3-latek ma już możliwość dzielenia na sylaby słów ze swojego otoczenia. Przy czytaniu sylabowym nie wymagasz od dziecka głoskowania, które dla niektórych 2 i 3klasistów! nadal jest zmorą i prowadzi do zniechęcenia i nienawistnych spojrzeń rzucanych każdej proponowanej książce.  Fajnie jest rozbudzać w dzieciach zamiłowanie do poznawania znaków graficznych liter w słowach najpierw globalnie, później prezentując samogłoski i sylaby.

Przy czytaniu globalnym najwygodniej jest bazować na imionach – słowach, z którymi dziecko się utożsamia.

 

Poniżej kilka propozycji jak wplatać (TO WAŻNE) naukę czytania w cotygodniowy plan zajęć. Gdy realizujemy temat o warzywach sylabki pojawiają się jako produkty w sklepie, gdy jest to temat o pogodzie- jako chmurki, a gdy mamy temat zwierząt domowych może to być myszka i jej przysmak.

 

Szukam różnych sposobów, by nie było nudno. Zdarza się, że dzieci czytają sylaby zaczepione na wstążce od balonika z helem, albo podświetlają latarkami słyszane sylaby, fajnie jest też zaangażować je ruchowo i poćwiczyć małą motorykę- przy klepaniu łapką na muchy wybrane samogłoski, sylaby, czy słowa:)

Poniżej kilka udokumentowanych 😉 zabaw

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *